Pożegnanie z Afryką

Warszawa, sierpień 2011

Pożegnanie z Afryką!

Po ponad 16-stu latach pracy z Egipską kadrą pięcioboju nowoczesnego, postanowiłem zakończyć swój pobyt nad Nilem.

Na moją decyzję wpływ miało kilka czynników, zarówno natury sportowej jak i politycznej. Ostatnie zmiany w Egipcie początkowo wywołały mobilizację wśród zawodników i kadry trenerskiej. Niestety, w zderzeniu z realiami życia po rewolucji, powoli zaczęły opadać emocje, entuzjazm przygasł. Zaczęło brakować pieniędzy i nie pojechaliśmy na zgrupowania i zawody. Brakowało też środków na wypłaty dla trenerów. Początkowy optymizm i zapał powoli opadały. Działacze mojej Federacji nie za bardzo radzili sobie w nowej sytuacji, nie byli zbyt aktywni w kontaktach z Ministerstwem Sportu.

Bardzo ciężko jest zbudować mocną drużynę. Wymaga to mnóstwo czasu, wysiłku, wielu zabiegów i cierpliwości oraz pociąga za sobą olbrzymią odpowiedzialność. Natomiast bardzo łatwo jest stracić sprawną grupę. Następuje to w trybie przyśpieszonym i często bezpowrotnie. My zaczęliśmy spadać w hierarchii sportowej bardzo szybko.

Nie żałuję ani jednej chwili spędzonej w Egipcie. Wyjazd planowany na 1 rok, przedłużył się do ponad 16-tu lat. Było mi dane pracować z wieloma wspaniałymi zawodnikami i trenerami. Zdobyliśmy ponad 50 medali z zawodów rangi mistrzowskiej, w tym 3 medale Mistrzostw Świata Seniorów. Uczestniczyłem w 3-ch Igrzyskach Olimpijskich. Niestety nie udało się zdobyć medalu, chociaż w Pekinie było bardzo blisko.

W Egipcie, poza grupą ciekawych i wartościowych ludzi zajmujących się sportem profesjonalnie, poznałem również wielu wspaniałych przedstawicieli służb dyplomatycznych. Miałem też okazję spotkać świetnych naukowców z dziedziny archeologii. Do grona niezwykłych osób, stanowiących łącznik z krajem, dołączyło również wielu pracowników przebywających na kontraktach oraz członkowie stowarzyszenia rodzin egipsko – polskich. Wiele z tych wieloletnich znajomości kontynuujemy z żoną nadal. Myślę, że zawarte przyjaźnie przetrwają jeszcze wiele lat.

Życzę Państwu wszystkiego najlepszego. Mam nadzieję, że sytuacja społeczno-polityczna Egiptu wkrótce się unormuje, a warunki ekonomiczne ulegną zdecydowanej poprawie. Kontaktu z Egiptem nie zrywam. Mam nadzieję, że jeszcze pojawię się nad Nilem i powitam moich przyjaciół i znajomych w nowej, lepszej rzeczywistości.

Marek Makay

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii Sport. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Możliwość komentowania jest wyłączona.