Dwujęzyczność

Przyjeżdżamy do Egiptu na stałe, nie będąc emigracją polityczną czy ekonomiczną, a raczej stanowimy odmianę pięknej pokojowej konkwisty – uczuciowej (sic!). Nie znamy języka tego kraju (nie dotyczy to rzecz jasna osób które ukończyły arabistykę). Aby funkcjonować w nowym środowisku, należałoby przyswoić sobie język, którym posługują się Egipcjanie. Ale paradoksalnie sprawa nie jest tak prosta jak się z pozoru wydaje. Nauka języka nie jest procesem dokładnie takim, jaki przechodzą emigranci w krajach zachodnich. Stajemy przed dylematem czy uczyć się od podstaw języka arabskiego (a jeśli tak, to którego, klasycznego czy dialektu?) czy doskonalić język angielski a języka arabskiego uczyć się na co dzień. Rządzi nami szereg priorytetów: dom, rodzina, praca zawodowa. A czas ucieka…

Może poniżej przedstawione zagadnienie pomoże wielu z nas szybko podjąć decyzję adekwatną do naszych zróżnicowanych potrzeb, jak również bez pychy i ze zrozumieniem spojrzeć na jeden z problemów tego kraju.

Współcześnie w świecie arabskim zarówno nauczyciele jak i intelektualiści są zaniepokojeni faktem, że osiągnięcia w dziedzinie edukacji są mierne, a analfabetyzm, czy wtórny analfabetyzm w języku arabskim wzrasta, pomimo olbrzymich sum przeznaczanych na edukację, zarówno z budżetu państwa jak i prywatnych funduszy. Wykładowcy oraz ludzie nauki i sztuki analizują przyczyny i konsekwencje tego zjawiska i próbują znaleźć rozwiązanie. Są zgodni w ocenie, że główny problem leży w fakcie, że chociaż kraje arabskie mają jeden wspólny język literacki arabski, to każdy kraj posiada swój własny – kolokwialny, czyli potoczny język lub inaczej dialekt (nie należy mylić dialektu z żargonem czy gwarą). Sytuacja pogarsza się ponieważ elita dąży do tego, aby koncentrować się na studiowaniu języków o światowym zasięgu (przykładowo kiedyś działał tylko Uniwersytet Amerykański w Kairze który dalej się rozbudowuje. Obecnie działa angielski MSA, niemiecki GUC, a także uniwersytety kanadyjski i francuski), uznając to działanie jako drogę do sukcesu i kariery. Znajduje to odbicie w rzeczywistości, ponieważ ludzie na wysokich stanowiskach w sektorze bankowym, medycznym, technicznym i innych prowadzą aktywność zawodową (w tym dokumentację)  w językach obcych. Również w życiu prywatnym często posługują się obcymi językami. Zostało to odnotowane w kalendarzu firmy farmaceutycznej Pfizer z 2005 roku w dziale o językach, gdzie  Egipt przedstawiony jest jako kraj, gdzie używane są kolejno języki: arabski, angielski, francuski. Natomiast przykładowo Anglia, Francja, Niemcy, Polska – jeden język rodzimy. Fakt studiowania w obcych językach powoduje, że nawet wykształceni ludzie nieświadomie stają się analfabetami w ich własnym narodowym języku. Zakres analfabetyzmu wzrasta i ta tendencja będzie się utrzymywać jeśli nie zmieni się obecny system edukacji.

Problem analfabetyzmu w rodzimym języku jest bardzo specyficzny i trudny do zrozumienia dla cudzoziemców, ponieważ jest on wynikiem kulturowego dziedzictwa i kolonialnej spuścizny krajów arabskich. Żeby zrozumieć to zjawisko, najpierw należy przypomnieć różnicę pomiędzy tak zwanym mówionym arabskim, zwanym kolokwialnym i pisanym arabskim zwanym literackim. Kolokwialny arabski ma odmienne słownictwo od arabskiego literackiego, a część jego słownictwa jest zaczerpnięta z języków zachodnich i często przekształcona. Zarówno kolokwialny jak i literacki arabski cechuje odmienny porządek słów w zdaniu oraz inna wymowa. Ponadto zapis graficzny tej samej fonetycznej litery w literackim arabskim jest odmienny, w zależności od miejsca w wyrazie (na początku, w środku czy na końcu). Tak więc istnienie obok siebie dwóch arabskich języków – fenomen zwany dyglosją[1] – jest olbrzymią przeszkodą w podnoszeniu poziomu edukacji. Salah Ayari w książce „Diglossia and Illiteracy in the Arab World” przyznaje, że dwujęzyczność, czyli dyglosja ma fatalny wpływ na edukację. Chociaż kolokwialne dialekty w krajach arabskich są używane w życiu codziennym przez większość społeczeństwa, są one uważane za języki ludzi niewykształconych, stąd lekceważone, a nawet pogardzane. Klasyczny język arabski jest używany w literaturze, w przekazach medialnych i jest uważany za święty język Koranu. Natomiast zjawisko dwujęzyczności w angielskim i arabskim czy francuskim i arabskim, będące następstwem zaszłości historycznych, niewątpliwie pogłębia i utrwala dyglosję. „W Tunezji problem dyglosji pogarsza się przez dwujęzyczność francusko-arabską” pisze Ayari. Kolonialna przeszłość Tunezji spowodowała, że francuski jest używany jako oficjalny język równolegle z arabskim. Według Ayari „te obce języki, których struktura różni się zasadniczo od literackiego arabskiego wywołały zmiany w lokalnych dialektach w fundamentalny sposób”. To wszystko prowadzi do wzrostu różnic pomiędzy kolokwialnym a literackim arabskim.

Dwujęzyczność i dyglosja w dużej mierze wpłynęły na wzrost analfabetyzmu i niskie osiągnięcia studentów na polu edukacji w literackim arabskim. Istnienie obok siebie dwóch fenomenów: dwujęzyczności i dyglosji powoduje że ludzie z biednych, niewykształconych rodzin muszą poświęcić więcej czasu i wysiłku aby osiągnąć ten sam poziom edukacji, niż ludzie z rodzin, gdzie umiejętność pisania i czytania oraz profesjonalne wykształcenie jest rzeczą naturalną. Trudności w języku arabskim powodują, że również ludzie z inteligenckich środowisk muszą poświęcić więcej czasu i wysiłku aby osiągnąć ten sam poziom wykształcenia co ludzie z krajów zachodnich. To prowadzi do niechęci w studiowaniu po arabsku, a efektem jest postępujący analfabetyzm w ojczystym języku. Przedstawiciele klasy średniej i wyższej postrzegają znajomość języków obcych jako przepustkę do sukcesu. Uważają, że większe korzyści wynikają ze studiowania angielskiego, który jest językiem instrukcji, nauki, biznesu a nawet turystyki. Dobre warunki pracy i płace w większości firm i instytucji motywują ludzi do studiowania języków obcych na niekorzyść literackiego języka arabskiego. Ta sytuacja jest dosyć niezręczna a nawet krępująca, ponieważ młodzi wykształceni ludzie, którzy nie znają dobrze arabskiego, żyją i pracują w miejscach, gdzie arabski jest wspólnym językiem większości ludzi wokół nich. Mark F. Schaub napisał artykuł w „Egypt Today” pod tytułem „English as a Second Written Language”. Stwierdził w nim że  „wykształceni w angielskim i przygotowani do kariery, gdzie głównym językiem jest angielski, wielu moich studentów nie jest całkowicie przygotowanych do pełnienia funkcji w ich własnym społeczeństwie, jak i do obejmowania stanowisk jako dojrzali ludzie i jako kompetentni pracownicy”. Niski poziom nie tyle czytelnictwa (bo ono jest w powijakach), co biegłości w czytaniu i pisaniu w języku arabskim, ubogie słownictwo, jak również brak znajomości abstrakcyjnych słów są powodem niskich osiągnięć również w obcych językach. Młodzi ludzie, studiujący na AUC czy MSA często nawet nie próbują uczyć się języka arabskiego (na podstawie rozmów ze studentami), postrzegając go jako język o niższym statusie w porównaniu do języka angielskiego. Wielu z tych młodych ludzi nawet w kontaktach ze znajomymi używa angielskiego, francuskiego, niemieckiego w codziennej komunikacji aby zyskać większy prestiż. Przez tego rodzaju działanie stopniowo następuje niezdolność do samoekspresji w języku arabskim, a nawet zapomnienie języka.

Obecnie wykładowcy, pisarze i intelektualiści arabscy są zgodni co do faktu, że  fenomen dyglosji (dwa arabskie języki obok siebie) ma negatywny wpływ nawet na edukację w językach obcych i pogłębiający się analfabetyzm w arabskim. Specjaliści zaczynają bardzo poważnie pracować nad znalezieniem konstruktywnych rozwiązań. Niektórzy sugerują, że kolokwialny arabski powinien być wprowadzony jako język instrukcji z powodu jego łatwości i szerokiego potocznego użycia. S. Ayari powołuje się na Chejne, który przekonuje i nawołuje do stosowania lokalnych dialektów jako medium instrukcji. S. Ayari w swej pracy zacytował też stwierdzenie Spitta ,,jak dużo łatwiej byłoby, gdyby student mógł pisać w języku, w którym mówi, zamiast być zmuszonym do pisania w języku, który jest obcy dla współczesnej generacji Egipcjan, tak jak łacina dla Włochów.” Inni naukowcy powołują się na przykład Turcji, gdzie Ataturk (Mustafa Kemal Pasza) wprowadził alfabet łaciński, a tym samym osiągnął niebywały postęp w dziedzinie edukacji i zminimalizował analfabetyzm. Jeszcze inna grupa naukowców i wykładowców wolałaby wprowadzić literacki arabski jako język codziennego użytku. Przedstawiają argumenty o politycznym, ekonomicznym, religijnym i kulturalnym charakterze. Twierdzą, że szerokie zastosowanie literackiego arabskiego wzmocni jedność świata arabskiego. Przeciwstawiają się wprowadzeniu kolokwialnego języka również dlatego, że zbyt duża grupa ludzi mogłaby stracić pracę w zawodach, które zależą od biegłości w literackim arabskim. Innym argumentem jest to, że święty język Koranu musi być zachowany. Ostatnim argumentem jest kulturalny aspekt zmiany. Ludzie nie chcą zgubić ich literackiego pisanego języka, który jest elementem kulturalnego dziedzictwa i genezą ich tożsamości.

Tak więc zgodność intelektualistów co do faktu, że trudności językowe w języku arabskim są powodem opóźnienia studentów w nauce, jest bodźcem do prowadzenia badań i szukania konkretnych rozwiązań. Na wielu zjazdach i sympozjach, krajowych oraz międzynarodowych dyskutowany jest problem uproszczenia i modyfikacji literackiego języka arabskiego ponieważ jak powiedział Ayari ,,sztuka czytania w języku arabskim wymaga od czytelnika zbadania wzrokiem całego zdania, następnie ponownego przejścia – zdekodowania gramatycznego, następnie zastosowania strategii właściwego odgadnięcia aby dojść do semantycznie prawidłowej interpretacji słów.” Inny problem w języku arabskim stanowią tradycyjne słowniki. Pisarz Samir Abu Absi w pracy ,,Język w edukacji w krajach Bliskiego Wschodu” argumentuje ,,słowniki są niewygodne, nieporęczne w użyciu i stanowią problem dla użytkownika, który może nie być w stanie prawidłowo zidentyfikować korzeń (rdzeń) słowa.”

Niektórzy badacze ukazują, że jednoczesne istnienie obok siebie kolokwialnego i literackiego arabskiego nie jest bezpośrednią przyczyną analfabetyzmu. Natomiast olbrzymie znaczenie ma fakt, że dzieci nie dorastają w atmosferze czytania i kupowania książek. Kiedy pytałam studentów, rówieśników syna, czy lubią czytać odpowiadali ,,w wolnym czasie wolimy oglądać telewizję”. Jeden z nich trafnie naświetlił sytuację ,,my nie mamy żadnych książek w domu poza tymi, które są absolutnie potrzebne do nauki”. Ayari postuluje, że „ważną sprawą jest przyzwyczajenie dzieci do literackiego arabskiego podczas pierwszych lat życia, aby tym samym wybrukować drogę do nabycia biegłości w posługiwaniu się językiem instrukcji.” Pytałam syna jaka jest jego opinia w tej kwestii. Powiedział: „kiedy byłem mały, tata zwykł był tłumaczyć mi bajki z literackiego arabskiego na kolokwialny. Kiedy zacząłem uczyć się języka arabskiego w szkole, poczułem, że uczę się całkowicie nowego języka. Myślę, że rodzice popełniają błąd nieświadomie komplikując w ten sposób nauczanie. Z językiem polskim czy angielskim nie było takiego problemu.”

Z drugiej strony olbrzymi przyrost populacji w Egipcie i postępująca pauperyzacja społeczeństwa powodują, że ograniczony jest dostęp szerokich mas społeczeństwa do edukacji, a tym samym właściwej nauki języka literackiego. Tak więc kolokwialny arabski pozostaje językiem komunikacji.

Intelektualiści świata arabskiego zdają sobie sprawę, że muszą dokonać się zmiany w języku arabskim. Salah Abu-Absi powiedział ,,uproszczenie gramatyki jest postrzegane raczej jako modyfikacja reguł i struktury literackiego arabskiego, albo po prostu jako zmiana w terminologii i metodzie opisowej”.

Ogólnie wiadomo, że języki ciągle ewoluują w miarę zmieniającej się rzeczywistości politycznej, obyczajowej i technologicznej. Nikt nie posługuje się archaicznym językiem polskim datującym się z okresu powstania państwa polskiego, czy choćby językiem Kochanowskiego, nikt nie mówi językiem Szekspira w Anglii. Intelektualiści z obszaru języka arabskiego doskonale zdają sobie sprawę, że arabski literacki nie odpowiada wyzwaniom współczesności i aby stał się językiem instrukcji musi zostać zmodernizowany. ,,Wzmocnienie literackiego arabskiego jako języka instrukcji zwiększy potrzebę wśród wszystkich studentów biegłego opanowania języka arabskiego, co może zapewnić im akademicki sukces” – twierdzi Ayari.

Można mieć tylko nadzieję, że radykalne zmiany nastąpią w krótkim czasie, czego chcieliby intelektualiści i wykładowcy z krajów arabskich, choć jak można się spodziewać spotka się to ze sprzeciwem wielu środowisk konserwatywnych.  

Anna Gamal El Din

PS. Według Wikipedi, encyklopedii internetowej

Dyglosja języka arabskiego Przed narodzinami islamu, plemiona arabskie mówiły różnymi dialektami, jednak miały wspólny język, tzw. koine poetyckie, wykorzystywany w poezji oraz w kontaktach międzyplemiennych – zawierał on wiele najbardziej powszechnych zwrotów.

W VIII wieku została opracowana norma języka arabskiego, mająca, zgodnie z intencjami kompilatorów, bazować na koine poetyckim oraz na języku Koranu spisanego w VII wieku. Twór, nazywany językiem klasycznym, powstał jednak głównie przez zakazy i nakazy, miast przez opisanie istniejących norm językowych, uznawany jest przez współczesnych językoznawców za język sztuczny (Koran nie jest zapisany w języku klasycznym!)

W złotych wiekach cywilizacji islamu język klasyczny służył tylko literaturze i administracji, na co dzień w dalszym ciągu posługiwano się dialektami (których nikt nie potrafił zapisać). Upadek kalifatu bagdadzkiego po najeździe Mongołów spowodował regres kultury arabskiej i m.in. zanik znajomości języka klasycznego. Odrodzenie się języka nastąpiło w XIX wieku w okresie modernizacji (efekt kontaktu cywilizacji islamu i Zachodu zapoczątkowany przez próbę podboju Egiptu przez Napoleona).

Również współcześnie język literacki, który wyewoluował z języka klasycznego, łączy świat arabski (i nawet szerzej – świat muzułmański), a na co dzień w dalszym ciągu używa się dialektów, pochodzących od dialektów przedmuzułmańskich. Badania lingwistyczne wykazały, że są to języki analityczne, podczas gdy język literacki jest językiem syntetycznym. Mimo to Arabowie są przekonani o jedności ich języka codziennego użytku oraz języka literackiego, uważają, że zepsucie ich języka, rozbicie na dialekty, nastąpiło pod wpływem ludów napływowych. Janusz Danecki, Współczesny język arabski i jego dialekty, 2000.


[1] Dyglosja (z gr. diglossia – dwujęzyczność) to stan, kiedy wersja literacka danego języka odbiega w takim stopniu od wersji potocznej, że mogą one być uznane za odrębne dialekty lub nawet języki.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Zagadnienia. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Możliwość komentowania jest wyłączona.