Tama wodna na Gibraltarze?

Geniusz ludzki nie zna granic w tworzeniu rzeczy niezwykłych i wielkich. Potrzeba wyzwala niesłychaną kreatywność tak że wizje, wydawałoby się ze snów, stają się projektami i zapładniają wyobraźnię innych geniuszy rozumiejących ich doniosłość dla ludzkości. Egipski naukowiec – profesor Mohamed Kassas (opierając się na planach niemieckiego architekta sprzed II Wojny Światowej – H. Soergela – który zamierzał postawić tamę wodną na Gibraltarze) w obliczu dzisiejszej wiedzy na temat globalnego ocieplenia i jego skutków, podjął na forum międzynarodowym, temat zbudowania śluz na Gibraltarze, które regulowałyby wymianę  wody z Morza Śródziemnego z wodami Atlantyku. Według obecnych badań naukowych ocieplenie spowoduje wzrost temperatury od 1 do 3°C co podniesie poziom Atlantyku o 20 do 80 cm . W tym czasie topniejący lód spowoduje dalszy wzrost poziomu o kilka metrów, co będzie katastroficzne w skutkach dla wszystkich krajów po ubu stronach Morza Śródziemnego. Budowa tamy o długości 15 km i głębokości do około 4.5 km wymaga opracowania planu na czterech płaszczyznach: I – projekt z zastosowniem specjalnych technologii z uwzględnieniem olbrzymich kosztów, II- to ustanowienie międzynarodowego zgromadzenia (około 30 krajów), które zajmie się opracowaniem strategii przeciwdziałającej ewentualnemu zagrożeniu ekologicznemu (jak w przypadku budowy Kanału Sueskiego), III – ustanowienie odpowiedzialności za zarządzanie pod auspicjami Unii Śródziemnomorskiej, IV – sformuowanie traktatów o międzynarodowym ruchu morskim.

oprac. Anna Gamal El Din, na bazie prasy egipskiej

Ten wpis został opublikowany w kategorii Zmiany. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Możliwość komentowania jest wyłączona.