Molestowanie seksualne

Molestowanie seksualne jest  generalnie tematem tabu w Egipcie. Jest problemem drażliwym i wstydliwym  – i  jak na ironię –  nie dla sprawców, ale dla ofiar. Mało jest danych na temat tego zjawiska w miejscach pracy, natomiast ulica i środki komunikacji publicznej to miejsca, gdzie te incydenty są łatwiej zauważalne i odnotowywane. Napastowana kobieta reaguje w sposób zgoła odmienny od rzeczywistości. Brutalny dotyk obcego mężczyzny wyzwala w niej okrzyk ,,złodziej, złodziej”, a nie  – jak można by oczekiwać -,,zboczeniec’’. Sprawca pochwycony przez przechodniów – który w tym przypadku nic nie ukradł – czasem może być lekko poturbowny i ostatecznie wypuszczony. Poszkodowana kobieta odchodzi usatysfakcjonowana, bo chociaż napastnik miał zgoła inne intencje, to musiał się przestraszyć i w pewnym stopniu został ukarany, a ona nie naraziła na szwank swojej reputacji. To tyle jeśli chodzi o obserwacje osobiste i prywatne relacje Egipcjanek.

Tymczasem kilka miesięcy temu w Kairze miało miejsce wydarzenie bez precedensu. 27- letnia młoda reżyserka filmowa – Noha Roushdi, absolwentka AUC, postanowiła odsłonić kulisy molestowania i obnażyć hipokryzję społeczną, obalając  tym samym mit, że kobiety lubią tego rodzaju napastowanie. W szeregu programów telewizyjnych opowiedziała ze szczegółami o swoich doświadczeniach. W dzielnicy Heliopolis, idąc w towarzystwie kolegi, została zaatakowana przez kierowcę małej ciężarówki. Kierowca wychylił się z jadącego pojazdu i dotknął  jej biustu. Noha Roushdi porzuciła torbę i z krzykiem popędziła za pojazdem środkiem ulicy. Nikt, oprócz obcego mężczyzny, który pomógł zaciągnąć napastnika na posterunek, nie podjął pościgu. Policja nie wykazała szczególnego zainteresowania tym wypadkiem. Zdeterminowana N. Roushdi postanowiła podać sprawę do sądu. Po kilku miesiącach oczekiwania i długiej batalii, w czasie której kierowca kilkakrotnie zmieniał zeznania, Kairski Sąd Kryminalny wydał wyrok skazujący sprawcę na trzy lata więzienia. Podstawą oskarżenia nie było ,,molestowanie seksualne” per se ale znieważająca napaść z paragrafu o czynie niemoralnym. Sprawa nabrała rozgłosu, tak że uczeni z Al-Azhar byli zmuszeni wydać oświadczenie w tej sprawie. W wypowiedzi potępiono czyn i orzeczono, że kobiety mają prawo czuć się bezpieczne, natomiast powinny ubierać się przyzwoicie, a mężczyźni nie oglądać się za kobietami.

Koleżanka Nohy Roushdi, M. Mekkawi, oceniła wyrok sądu jako działanie krótkofalowe, które  nie zmieni złych obyczajów, dopóki młode pokolenia nie uznają molestowania za czyn kryminalny. Jeśli kobiety będą jednak reagować jak N. Rousdi, to w pewnej mierze zmniejszy się ilość incydentów. Jeśli chodzi o strój, to przyzwoity czy nie, nie powstrzyma napastników. Mekkawi doświadczyła podobnej sytuacji, kiedy oczekiwała na ulicy z rodziną na taksówkę. Pomimo że była ubrana w spodnie i długą marynarkę, została znieważona. Najbardziej bulwersujacą sprawą w jej przypadku była reakcja przypadkowych świadków oraz policjantów, którzy odmówili  ekskortowania napastnika na posterunek, radząc jej, aby zapomniała o zajściu. Szokująca i bolesna była również reakcja zawoalowanej kobiety, która nie tylko nie chciała świadczyć, ale zaprzeczyła, że wydarzenie miało miejsce oraz orzekła, że matka poszkodowanej nie nauczyła córkę dobrych manier. Pomimo tych przeszkód Mekkawi zmusiła policjantów do odprowadzaenia napastnika na posterunek, grożąc, że złoży raport ich przełożonym. Sprawca spędził 5 tygodni w areszcie oczekując na wyrok. Niestety, na prośbę rodziny poszkodowanej i w wyniku nacisków z zewnątrz, sprawę potraktowano ugodowo, a  napastnika wypuszczono.

Według danych ,,Egyptian Centre For Women Rights” (ECWR) napastowanych jest 83 % egipskich kobiet i 98 % cudzoziemek. Większość 20-letnich dziewcząt była narażona na tę lub inną formę molestowania. Problem ten w Egipcie jest traktowany jako zagadnienie czysto prywatne i okryte zmową milczenia. Kobiety i ich rodziny wolą uniknąć wstydu niż sprawę nagłośnić. ECWR tłumaczy występowanie molestowania chęcią przezwyciężenia przez mężczyzn frustracji (41%), natomiast 23.5% napastuje kobiety, bo uważa to za oznakę męskości. Mekkawi natomiast oskarża za ten stan społeczeństwo, gdzie kobiety postrzegane są jako własność mężczyzny. Matki są temu rownież winne, ponieważ utrwalają ten wzorzec poprzez tradycyjne wychowanie. Mekkawi uważa, że  skoro ona pracuje, studiuje, korzysta z taxi, to dzieli frustracje tak samo jak mężczyzna. Dlaczego więc ma dodatkowo zmagać się z molestowaniem. Wini za to wzrastający konserwatyzm, który propaguje hipokryzję.

Socjolożka – Hoda Zakaria – twierdzi, że za tę sytuację odpowiada państwo, które od 1970 r. nie sprawuje odpowiedniej ochrony na ulicach, ograniczając swoją rolę do zabezpieczania VIP-ów i obcokrajowców. Sprawcy molestowania za swoje nieudane życie często biorą rewanż na młodych kobietach, które odniosły sukces. Z telewizyjnych wywiadów ze sprawcami wynika, że nie czują się winni swoich czynów. Wprost przeciwnie, arogancko ganią ofiarę, mówiąc, że jest nieprzyzwoita, ponieważ wspomina o tym incydencie, a powinna przecież milczeć.

Tzw. Non–Profit–Organizations – pracują nad zdefiniowaniem i wprowadzeniem terminu  ,,molestowanie seksualne” do słownika kryminalistyki. Świat artystów również wypracowuje metody eliminacji tego zjawiska poprzez propagowanie innych wzorców zachowań. Grupa młodych kobiet pracuje nad sztuką pod tytułem ,,Bossi” (Patrz’’), gdzie z całą wnikliwością będzie przedstawiony problem ofiar, które wypracowują metody obrony przed molestowaniem. Również reżyser M. El-Assiouy pracuje nad dokumentem o 50 osobach żyjących w Egipcie. Jednak stworzenie dokumentu (rozpoczęto prace nad nim w 2005 r.) napotyka na liczne przeszkody, ponieważ  policja nie zezwala na filmowanie autentycznych zajść, tłumacząc swje stanowiso tym, że obniża to reputację kraju. Również trudno jest przekonać ofiary i sprawców, aby stanęli przed kamerą i opowiedzieli swoje historie. Media nie są postrzegane jako pomocne, ponieważ traktują temat jako ,,trendy” (wywiad z ofiarami i przestępcami). Reżyser uważa, że w pewnej mierze media kreują zjawisko molestowania, pokazując programy religijne i pornograficzne. Sprawca, który ogląda oba programy, najpierw popełnia czyn, a później się modli, nie myśląc o krzywdzie, jaką uczynił ofierze.

Najczęściej spotykane rodzaje znieważania to gwizdy, obsceniczne słowa lub gesty, telefony itp. 40% ofiar stanowią kobiety zawoalowane, w długich spódnicach i bluzkach z rękawami, w spodniach – 21%. W tradycyjnych abayach zakrywających całe ciało – 20%, a więc nie ma tak bardzo znaczenia, czy strój poszkodowanej jest konserwatywny czy odważny.

Socjolodzy uważają, że molestowanie jest pochodną korupcji  wynikającej ze wzrastających kosztów utrzymania, seksualnych represji, późno zawieranych małżeństw, bezrobocia, biedy, powstawania slumsów, braku dobrego prawa, itd. Jednakże gównym powodem jest fenomen swoistego postrzegania kobiety, który powstał po 1980 roku na fali przekonań Whahhabi i Salafi (zorganizowane grupy w północnej Afryce i grupy we Francji, które rzucają wyzwanie całej społeczności islamskiej). Według ich przekonań ,,kobiety nie są niczym wiecęj jak tylko ciałem, które musi być zakryte”. Znany nowelista Al Aswani  powiedział, że ta ocena kobiety ma swoje korzenie w społecznościach beduińskich, którym nie udzielono wystarczającej edukacyjnej, aby nadrobiły poziom cywilizacyjny. Dzisiaj płaci za to społeczeństwo egipskie, które zostało  zainfekowane bakcylem wstecznego myślenia.

oprac. Anna Gamal El Din, na bazie prasy egipskiej

Ten wpis został opublikowany w kategorii Społeczeństwo. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Możliwość komentowania jest wyłączona.